piknik

Fotoreportaż VII piknik rodzinny wraz z 75-leciem prezesa Mariana Ozimka

26 sierpnia 2017 roku w Osadzie Myśliwskiej w Lipowcu odbyło się coroczne szkolenie z zasad bezpieczeństwa na polowaniach, które przeprowadził Stanisław Czuba. Po szkoleniu rozpoczął się VII Piknik Rodzinny, na który przybyły żony, dzieci, wnuczki myśliwych oraz wielu zaproszonych gości, m.in.: przedstawiciel Departamentu Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi płk Andrzej Wyszyński z małżonką, starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa, zastępca burmistrza Tomaszowa Lubelskiego Tadeusz Wagner z małżonką, wójt gminy Dołhobyczów Grzegorz Drewnik, prezes Okręgowej Rady Łowieckiej w Zamościu Lucjan Grabarczuk, sekretarz ZO PZŁ w Zamościu Jerzy Tyrka, profesor Jan Jachymek, radny powiatowy, dyrektor Zespołu Szkół w Hulczu Mirosław Sobczuk, notariusz z Hrubieszowa Stanisław Mielniczuk, przedstawicielka firmy „Kanwil” w Dębicy Katarzyna Adamczuk.

 

Fotorelacja z pikniku

 

 Po powitaniu gości przez prezesa Mariana Ozimka dalsze prowadzenie spotkania przejął członek ORŁ w Zamościu i skarbnik koła Adam Giza, który poinformował zebranych, że właśnie 26 sierpnia prezes obchodzi 75 urodziny. Poprosił prof. Jana Jachymka o wygłoszenie laudacji. Profesor w ciepłych słowach mówił o ponad 50 letniej znajomości z jubilatem i trwałej z nim przyjaźni. Przedstawił drogę życiową Mariana Ozimka od dzieciństwa w rodzinnej wsi Sporniak koło Lublina, naukę w Liceum im. Jana Zamoyskiego w Lublinie i studnia na Wyższej Szkole Rolniczej w tym mieście. Mówił o pracy zawodowej jubilata i ważniejszych stanowiskach jakie pełnił, takich jak: wicewojewody zamojskiego, prezesa Wojewódzkiego Komitetu ZSL w Zamościu, kierownika Wydziału w Naczelnym Komitecie ZSL w Warszawie, konsula RP w Kijowie, Lwowie i Ostrawie i radcy Ministra Rolnictwa. Profesor podkreślił, że za swoją pracę zawodową i społeczną Marian Ozimek otrzymał ponad 40 odznaczeń, odznak i medali państwowych, resortowych i organizacji społecznych, a m.in.: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Medal im. Wincentego Witosa, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Odznakę Zasłużony Działacz Kultury, Medal Zasłużony dla Województwa Zamojskiego i Złoty Medal Zasługi Łowieckiej. Mówca wspomniał o zamiłowaniu jubilata do muzyki, przypominając, że już jako student śpiewał w chórze studenckim będąc później jego prezesem. Podkreślił też wielkie zaangażowanie jubilata w krzewieniu tradycji i kultury łowieckiej, również w pisanych przez niego wierszach. Przypomniał też, że w latach 1986-1988 Marian Ozimek pełnił funkcje zastępcy przewodniczącego Zarządu Głównego PZŁ w Warszawie.
Po wygłoszonej laudacji głos zabrał sekretarz ZO PZŁ w Zamościu Jerzy Tyrka, który odczytał uchwałę Kapituły Medalu o przyznaniu Marianowi Ozimkowi Medalu „Zasłużony dla Łowiectwa Zamojszczyzny”. Medal wręczył prezes Lucjan Grabarczuk w asyście Jerzego Tyrki. Obydwaj koledzy wręczyli też ryngraf od przewodniczącego ZO PZŁ w Zamościu Henryka Studnickiego z gratulacjami i życzeniami. Jubilat gorąco podziękował za przyznanie medalu, jak podkreślił najwyższego odznaczenia w zamojskim okręgu, podziękował także za piękny ryngraf. Drugi okazały ryngraf z gratulacjami, życzeniami i wierszem Andrzeja Poniedzielskiego otrzymał od kolegów- byłych współpracowników z Ministerstwa Rolnictwa.
Następnie głos zabrał starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa, który w serdecznych słowach podziękował jubilatowi za zaangażowanie i wkład w rozwój Polskiego Stronnictwa Ludowego i za pracę na rzecz środowiska społecznego oraz wręczył stosowny list z gratulacjami i życzeniami. Z kolei koledzy z koła „Rogacz” wręczyli jubilatowi piękny album „Ilustrowaną Encyklopedie Zwierząt i Roślin Polskich” oraz fiński nóż myśliwski z grawerunkiem.
Jubilat ze wzruszeniem podziękował władzom okręgowym PZŁ, profesorowi Janowi Jachymkowi za ciepłe słowa laudacji, kolegom z koła i wszystkim gościom za gratulacje, życzenia i prezenty. Podziękowania zakończył wierszem napisanym na swoje 75 urodziny:
O jubilatach różnie piszą Jedni z patosem inni z przekąsem Wielki, wspaniały, niezastąpiony, siwy, zgarbiony i zagubiony.
A jeden taki Jan Sztaudynger To tak opisał jubileusz, że jak to czytam, to o mało z nerwów nie spadnie mi kapelusz.
Bo on nam pisze takie coś, że jubileusz to zgromadzenie gdy wszyscy siądą wokół stoła A pośrodku pierdoła-czyli honorowy gość.
Lecz mnie się ciągle wydaje, że satyryk- poeta się myli Bo ja nadal zasuwam do przodu Nie tracąc z życia żadnej chwili.
Pisałem pięć lat temu, na moją 70-tkę, że mam przyjaciół , piękne hobby, że jest , prawie na piątkę. Parafrazowałem Laskowika o wnuczkach Pinie do komórki, na koniec rzekłem Niech to szlag, to już naprawdę ostro z górki.
Co się zmieniło Przyjaciele, Odpowiem szczerze bardzo wiele, Bo pomijając inne kwestie Prawdziwy skarb znalazłem wreszcie.
Jakiż to skarb zapytacie, A przecież go przed sobą macie, Małgosię moją ukochaną Przez los na starość darowaną.
Więc dzisiaj znowu się radujmy Z Waszego przyjścia jestem dumny Całuję Was i toast wznoszę Zdrowie Przyjaciół – bardzo proszę!

Następnie Sławomir Umer sygnałem „Posiłek” zaprosił wszystkich zebranych na biesiadę na której podano m.in. gulasz z jelenia i „Sporniackie pierogi” przygotowane przez siostrę jubilata Wiesławę Dados. W trakcie pikniku odbył się konkurs rysunkowy dla dzieci z nagrodami, słodyczami oraz konkurs strzelecki z wiatrówki z tradycyjnymi już nagrodami-medalami z kolekcji prezesa. Mimo przeszkody jaką był przelotny deszcz, biesiada przy muzyce i śpiewie trwała do późnych godzin wieczornych. Organizatorzy i jubilat serdecznie dziękują wszystkim gościom za udział w pikniku i stworzenie niezwykłej, wspaniałej atmosfery tego niezapomnianego spotkania.

 

Fotorelacja z pikniku

Dodaj komentarz